Diagnoza i terapia u osób starszych – problemy medyczne i etyczne (cz. II)

Zapraszamy do przeczytania drugiej części tekstu, tym razem skupimy się na leczeniu przyczynowym – leczeniu objawowym, terapii paliatywnej. (więcej…)

Dr n. med. J. Twardowska-Rajewska – geriatra, gerontolog 26.06.2019
FacebookTwitterGoogle+Email

Przeczytaj pierwszą część tekstu >>

Terapia proporcjonalna – terapia uporczywa.

Analogiczna sytuacja dotyczy leczenia: czy będzie przyczynowe w ślad za żmudnym procesem diagnostycznym, maksymalne, co przy ogólnym złym stanie zdrowia może przyspieszyć śmierć (jak niekiedy terapia onkologiczna z powodu działań ubocznych), czy spersonalizowane, proporcjonalne, optymalne (często „tylko” objawowe), indywidualnie dobrane dla danego pacjenta. Kiedy nie możemy już podjąć leczenia przyczynowego – pozostaje leczenie objawowe, mieszczące się w procedurach medycyny paliatywnej, poprawiające jakość życia, uśmierzające cierpienia, nie skracające czasu jego trwania. Nie jest to „zaniechanie” (maskowana eutanazja), ale postępowanie z korzyścią dla pacjenta – etyczne, zgodne z deontologią lekarską.

Zawsze powinna być stosowana terapia proporcjonalna, czyli działanie lecznicze optymalne dla chorego, przynoszące pozytywny efekt i nie narażające na niepotrzebne uciążliwości oraz nieuzasadnione obniżenie jakości życia. Nie należy stosować terapii uporczywej (nieproporcjonalna, nadmierna, daremna), czyli procedur medycznych w celu podtrzymania funkcji życiowych u nieuleczalnie chorego, które przedłużają jego umieranie, wiążąc się z nadmiernym cierpieniem lub naruszeniem godności pacjenta. Terapia uporczywa nie obejmuje stosowania podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, łagodzenia bólu i innych objawów oraz karmienia (ograniczonego) i nawadniania, o ile służą dobru pacjenta, a realizowane są w terminalnym okresie życia przez medycynę paliatywną.

Zaniechanie postępowania wobec osoby starszej w problemach tzw. leczalnych – stereotypizacja / stygmatyzacja / dyskryminacja starości

Innym problemem jest zaniechanie postępowania ze względu na wiek – dyskryminacja. Wówczas wszelkie problemy zdrowotne seniora traktowane są jako nieodłącznie związane z zaawansowanym wiekiem, będące jego konsekwencją, jako nie poddające się leczeniu, a więc nie wymagające działań diagnostycznych i terapeutycznych. „To niestety starość, która nie udała się Panu Bogu”, „Musimy zająć się młodszymi, którzy jeszcze mają szanse wrócić do pracy” – niejednokrotnie słyszymy te okrutne i nieprawdziwe stwierdzenia. A przecież oczywistym jest, że leczymy zapalenie płuc, grypę, złamania u osób starszych. Jednak endoprotezoplastyka w zwyrodnieniu stawu biodrowego, wymiana soczewki w zaćmie, nowoczesna plastyka krocza w nietrzymaniu moczu czy metody kardiologii interwencyjnej w chorobie niedokrwiennej serca napotykają na problemy „kolejkowe” i właśnie to senior ma utrudniony do nich dostęp, co jest objawem dyskryminacji ze względu na wiek. Senior postrzegany jest stereotypowo jako chory, niesprawny, cierpiący, uciążliwy, kosztochłonny. Jest to wizerunek, który stygmatyzuje osobę ze względu na wiek i neguje jej prawa obywatelskie równego dostępu do opieki medycznej.

Terapia uporczywa – na żądanie lekarza czy rodziny?

Zazwyczaj wspomniana powyżej terapia uporczywa jest wynikiem nacisków rodziny, która po niezadowalającym wspólnym życiu chce zrekompensować krzywdy, niedomówienia, brak bliskości, zatrzymać jeszcze bliskiego wśród żywych. „Ratujcie go za wszelką cenę”, poprzez przetaczanie krwi, białka, karmienie przez sondę w terminalnym okresie życia, przedłużając równocześnie jego ogromne cierpienia. To nie miłość, lecz egoizm, nie pozwolić cierpiącemu bez szans, na spokojne odejście. Medycyna paliatywna reguluje problemy merytoryczne i prawne w tym zakresie. Człowiek poprzez dokument prawny – tzw. testament woli może „zarządzić” końcem swojego życia, nie godząc się na terapię uporczywą w stanach terminalnych. Jednak ten dokument jest niejednokrotnie utajniany przez rodzinę z przyczyn wyżej opisanych.

Prawo odmowy przyjęcia leczenia przez pacjenta (np. problemy z alkoholem, świadek Jehowy) potwierdza, że lekarz nie ma prawa „leczyć niezależnie od woli pacjenta” – za wyjątkiem choroby psychicznej i uzależnienia, choroby zakaźnej lub bezprzytomności, kiedy „świadoma wola nie może być wyrażona”.

Istnieje prawnie usankcjonowany dokument – oświadczenie woli pacjenta pro futuro – sporządzone (precyzyjnie, nie ustnie i nie przez świadków), np. przez śmiertelnie chorego, który odmawia zabiegów ratujących życie wskutek ich znikomej skuteczności lub podtrzymywania funkcji życiowych w stanie wegetatywnym oraz sztucznego odżywiania (DNR – do not resuscitate).

Długoterminowa opieka wobec osób starych – instytucjonalna (medyczna, społeczna), płatna, rodzinna; „sieć” wsparcia, pomocy, opieki

Zdarza się, że po uszkodzeniu mózgu w wyniku wypadku (urazu), udaru, chory pozostaje w stanie śpiączki i wymaga działań medycznych nadzwyczajnych: karmienia przez dren założony przezskórnie do żołądka czy jelita, oddychania przez rurkę dotchawiczą, odprowadzania moczu przez cewnik. Ponadto jest pielęgnowany przeciwodleżynowo, biernie rehabilitowany i pionizowany. Pozostaje w zakładach pielęgnacyjno-leczniczych długie miesiące czy lata, generując kolosalne koszty. Czasami chory nadaje się do tego, aby okresowo zajmowała się nim rodzina w domu. Szczególnie dotyczy to osób z zachowanymi samodzielnymi funkcjami życiowymi (własny oddech). Ale i tak przekracza to możliwości sprawowania czynności pielęgnacyjno-opiekuńczych przez rodzinę – ekonomicznie i logistycznie. Wymaga też skoordynowania usług medycznych (leczniczo-pielęgnacyjnych), opiekuńczych (pomoc społeczna), zwykle współopłacanych (zależnie od wysokości świadczenia emerytalnego chorego). Prywatne usługi są kosztowne, wsparcie ze strony organizacji pozarządowych, wolontariatu – niewystarczające, a niski poziom kultury obywatelskiej (pomoc sąsiedzka, koleżeńska, dalszej rodziny) uniemożliwia stworzenie sieci formalnych i nieformalnych usługodawców.

Postępy nauki i medycyny praktycznej wydłużyły czas trwania życia ludzkiego, chronią przed śmiercią w wyniku kolejnych zawałów serca czy udarów – jednak nie przywracają mu stanu funkcjonalnego, czyli sprawności sprzed kryzysu zdrowotnego. Chory do końca życia pozostaje niesprawnym zależnym od osób trzecich pacjentem.

Rodzina nie może liczyć na wydatną pomoc z zewnątrz, opiekunowie rodzinni rozwijają zespół wypalenia opiekuńczego, chorują, a często umierają jeszcze przed swoim podopiecznym bliskim – seniorem. Problemem priorytetowym jest zatem szerokie, wielopłaszczyznowe wsparcie dla opiekunów rodzinnych osób starszych, na które jak dotąd nie mogą liczyć. „Światełkiem w tunelu” jest tzw. opieka wytchnieniowa, finansowana przez państwo, która ma być niezwłocznie implementowana do praktyki opiekuńczej. Czekamy niecierpliwie!

Dr n. med. J. Twardowska-Rajewska – geriatra, gerontolog
Ogólna ocena:
0
ilość ocen: 0

Komentarze

0

Podobne artykuły

Pobierz bezpłatny Poradnik dla Rodzin i Opiekunów Seniorów

Książka dedykowana jest wszystkim tym, którzy chcą zgłębić swoją wiedzę na temat opieki i wsparcia seniorów w codziennym życiu. Publikacja jest bezpłatna i zawiera praktyczne informacje dotyczące procesów starzenia, chorób związanych z wiekiem, opieki, rehabilitacji i pomocy socjalnej.