Pięćdziesiąt lat razem – z wyboru czy z konieczności?

Kobiety i mężczyźni przeżywają starość nieco inaczej pod względem somatycznym, emocjonalnym, a także seksualnym. Bycie razem wydaje się z pewnością lepsze od samotności, jednak trzeba pamiętać, że i wspólne życie na starość ma swoje blaski i cienie. (więcej…)

Dr n. med. J. Twardowska-Rajewska – geriatra, gerontolog 14.08.2019
FacebookTwitterGoogle+Email

Dla okresu starzenia charakterystyczne jest ilościowe nasilenie cech osobowości występujących w poprzednich okresach życia, które przybierają często postać karykaturalną, choć ich jakość zazwyczaj się nie zmienia. Te fizjologiczne zmiany należy zawsze różnicować z objawami zwiastującymi chorobę, np. zespół psychoorganiczny w przebiegu miażdżycy (otępienie rozwijające się wolno lub szybciej np. po udarze) czy w wyniku spożywania alkoholu, nadmiaru leków.

Pewne cechy obserwowane w chorobowym zespole psychoorganicznym mogą również w mniejszym nasileniu występować w zwyczajnie starzejącym się mózgu. Są to: osłabienie funkcji poznawczych (m.in. pamięci), chwiejność emocjonalna, starcza mądrość (neofobia), sztywność poglądów, starczy egotyzm – koncentracja na sobie oraz osłabienie więzi emocjonalnych z bliskimi i otoczeniem.

Pojawiają się także lub nasilają pewne cechy przypisywane wcześniej drugiej płci. I tak mężczyzna typu „samiec alfa”, twardziel i wszechwiedzący decydent – nagle waha się, odczuwa potrzebę opieki, współczucia, jest skłonny nawet przyznać się do swego błędu, przeprosić (!). Silna pozostaje potrzeba afiliacji (przynależności do grupy), decydowania w różnych sprawach, doznawania prestiżu. Kobieta – dotąd pokorna i uległa żona, przestaje bezkrytycznie poddawać się woli męża, odważa się na własne wybory (potrzeba autonomii), a nawet bywa szorstka, nieustępliwa.

Kontrola zachowań w czynnościach codziennych – czasem dotąd nieakceptowalnych – u obu płci bywa gorsza (szczególnie jeśli występują zmiany w płatach czołowych, tzw. choroba drobnych naczyń).

Nie bez znaczenia jest rozejście się potrzeb seksualnych partnerów. U kobiety zmiany zanikowe narządu rodnego, często spadek libido (potrzeb intymnych) prowadzi do unikania zbliżenia. Mężczyzna, nie mający wiedzy na temat fizjologii funkcjonowania seksualnego u partnerki po okresie menopauzy, może czuć się odrzucony. Z drugiej strony, starzenie męskie prowadzi do przejściowej lub stałej impotencji. Pojawia się zatem brak zbliżenia fizycznego, tak ważnego spoiwa związku.

Jeśli dodatkowo dochodzą do tego problemy zdrowotne: pogorszenie wzroku, słuchu, motoryczności, zmiana rytmu dnia i jakości snu, inne upodobania żywieniowe, różniące się u małżonków jakościowo i ilościowo – porozumienie między nimi bywa jeszcze gorsze. Zaczynają przeszkadzać sobie wzajemnie w przeżywaniu codzienności.

Z jednej strony rodzi się pytanie: „Może będzie mi lepiej żyć samotnie?”, z drugiej: „Przeżyłam z nim/nią tyle lat, złych i dobrych chwil, wspieraliśmy się wzajemnie w trudnych momentach i mimo wszystko nadal jesteśmy razem, mamy wspaniałe dzieci, wnuki, wspólny majątek. W wielu sprawach nie poradzę sobie sama/sam, potrzebuję go/jej. A wspólni znajomi, wakacje, święta, wieczory?”

Jak zatem, jak się dogadać, jak znaleźć cierpliwość i życzliwość, kulturę w relacjach, kiedy decydujemy się pozostać razem, ułożyć sobie bezkolizyjnie wzajemne stosunki,? Jest to możliwe, jeśli zastanowimy się, czy wszystkie sprawy, o które tak uparcie walczymy, są ważne, czy są tak samo istotne dla obu stron i czy nie działają destrukcyjnie. Można posłużyć się najprostszą metodą, którą zaleca swoim pacjentom moja znajoma psychiatra. Radzi ona: „Jeśli widzisz, że druga strona nie ma racji (obiektywnie czy tylko w Twoim mniemaniu?) powiedz jej: «chyba masz rację, zastanowię się nad tym, może zrobię tak, jak mówisz»”. Podobno skutkuje i interlokutor przestaje walczyć o swoje.

Dokładna analiza punktów spornych, pomysł na to, jak znaleźć rozwiązanie alternatywne, aby ominąć konflikt oraz cierpliwość, szacunek dla partnera, tolerancja dla jego/jej inności pozwolą współżyć w miarę bezkolizyjnie. Wymaga to dobrej woli z obu stron, choć jest bardzo trudne. Warto jednak podjąć ten trud, bo jak żyć do końca swoich dni w atmosferze obcości, wrogości z dotąd najbliższą, ukochaną osobą?

Dr n. med. J. Twardowska-Rajewska – geriatra, gerontolog
Ogólna ocena:
0
ilość ocen: 0

Komentarze

0

Podobne artykuły

Pobierz bezpłatny Poradnik dla Rodzin i Opiekunów Seniorów

Książka dedykowana jest wszystkim tym, którzy chcą zgłębić swoją wiedzę na temat opieki i wsparcia seniorów w codziennym życiu. Publikacja jest bezpłatna i zawiera praktyczne informacje dotyczące procesów starzenia, chorób związanych z wiekiem, opieki, rehabilitacji i pomocy socjalnej.