Senior wsparciem dla młodych w czasie pandemii

Człowiek jest istotą społeczną, funkcjonuje w grupie. Nawet dzisiejszy pustelnik z zakonu kontemplacyjnego, mimo odosobnienia, jest powiązany rozmaitymi zależnościami ze społecznością na terenie, na którym mieści się jego pustelnia. We współczesnym świecie społeczeństw wielopokoleniowych miejsce seniora ściśle określają utrwalone stereotypy, stygmatyzujące go negatywnie. Zazwyczaj osoba starsza – w wieku poprodukcyjnym, czyli na emeryturze – przyjmuje przypisaną jej rolę: adresata wsparcia, pomocy, opieki, często biernego, bezradnego klienta opieki społecznej, kłopotliwego pacjenta, niekiedy roszczeniowego i namolnego. (więcej…)

Dr n. med. J. Twardowska-Rajewska – geriatra, gerontolog 27.05.2020
FacebookTwitterEmail

Zgodnie ze stereotypem, senior w rodzinie także pełni rolę osoby skoncentrowanej wyłącznie na sobie, osoby, której „wszystko się należy” z racji wieku, siwych włosów, tytułu „babci” czy „dziadka”. I zawsze ma rację, argumentując: „taka jest prawda, jak dożyjesz mojego wieku, sam się przekonasz”. Trudno się dziwić, że takie stanowisko nie sprzyja dobrym relacjom z młodszymi, którzy nie mając nadziei na porozumienie, nie podejmują prób nawiązania kontaktu i kontynuowania współpracy międzypokoleniowej. Senior – jak mówi psycholog, prof. Łukaszewski – staje się w przestrzeni społecznej „przezroczysty”.

W niełatwych czasach kryzysu, do którego należy stan pandemii, wszyscy ludzie żyją w ekstremalnie trudnych warunkach, również ci młodsi – dorosłe dzieci, obarczone nie tylko lękiem o zdrowie i życie, ale również o pracę, dostarczającą środków do życia. Lękają się o los swoich nieletnich dzieci, ich edukację w nowych okolicznościach. Mają zatem mniej czasu, uważności, empatii dla starych rodziców.

Zagadnienie to ma jednak również swoje jasne strony. Na wstępie należy postawić sobie pytanie: jak pomóc i jednym, i drugim, w tym trudnym czasie – czy to zamieszkującym we wspólnym mieszkaniu czy oddzielnie.

„Wymiana usług”

Musimy uświadomić sobie, że wielu seniorów jest nadal samodzielnych i aktywnych, ponieważ wiek metrykalny nie określa jakości stanu zdrowia i sprawności. Mowa tu o osobach starszych, które biorą udział w zajęciach klubu seniora, Uniwersytetów Trzeciego Wieku czy placówkach dziennego pobytu. Seniorzy dysponują potencjałem społecznym, mają zasoby, kapitał osobisty, którym mogą podzielić się z młodszymi członkami rodziny, zwłaszcza w trudnych czasach. Jaką rolę mogą i powinni odgrywać dysponujący doświadczeniem i życiową mądrością seniorzy w swojej rodzinie, szczególnie w obecnej rzeczywistości? To właśnie wspomniane doświadczenia pozwoliły im przetrwać – starszym ostatnią wojnę, młodszym – trudne czasy transformacji politycznej, społecznej i ekonomicznej lat 80. I tu konieczne jest odejście od stereotypu seniora – biernego odbiorcy wsparcia emocjonalnego i pomocy w rozwiązywaniu problemów życia codziennego. Wzajemne relacje międzypokoleniowe powinny odbywać się na zasadzie „wymiany usług”.

W jaki zatem sposób senior może aktywnie i efektywnie włączyć się w rytm życia rodziny? Pierwszy kontakt z drugim człowiekiem polega na odbiorze sygnału z narządów zmysłów: słuchu i wzroku. W okresie pandemicznej izolacji słuch wydaje się pierwszoplanowy – telefon zastępuje nam fizyczne relacje z drugim człowiekiem. Rozmawiamy z bliskimi, znajomymi, przekazując tym samym emocje – pozytywne bądź negatywne. Polska skłonność do narzekania może sprawiać, że treść i nastrój rozmów są powtarzalne, przewidywalne i często jednak negatywne. Taki negatywny komunikat, przekazany naszym dorosłym dzieciom, wnukom pogłębia ich rozterki, lęki, rodzi bezradność w sytuacji kiedy efektywnie nie mogą nam pomóc.

Myśląc pozytywnie, jako seniorzy na początku powinniśmy sprecyzować nasze prawdziwe potrzeby, realnie ocenić je i poszukać pomocy tam, gdzie możemy ją uzyskać (instytucjonalna pomoc społeczna – pracownicy socjalni, wolontariusze, akcje stowarzyszeń pomocowych, terytorialsi, sąsiedzi, przyjaciele itp.). Wiele spraw można załatwić zdalnie i tu szczególnie cenna jest pomoc osoby, która pomoże nam w takim załatwieniu formalności. Najbliżsi bowiem mogą nie mieć możliwości udzielenia nam pomocy. Jako seniorzy, spróbujmy odwrócić role: wyobraźmy sobie trudną sytuację naszych najbliższych – ich realne kłopoty, lęki i najczęściej w rozmowie telefonicznej postarajmy się wesprzeć ich „dobrym słowem”, uspokajając, podtrzymując na duchu, rysując perspektywę zakończenia kryzysu, wyjścia na prostą. Argumentacja może opierać się na naszych doświadczeniach życiowych, na zastosowanych sposobach pokonania minionych kryzysów i wyjścia „na prostą”. Oczywiście rozmowa nie powinna być infantylna, zbyt optymistyczna, lecz empatyczna, dostosowana do indywidualnej sytuacji. Obyśmy nie usłyszeli: „Mamusia tylko dzwoni, żeby narzekać, a co ja mogę tu pomóc?” albo „Mamusia nic nie rozumie”.

Wnuki to kolejny adresat kontaktów telefonicznych osób starszych. Im również jest trudno: nauczanie zdalne, brak realnych kontaktów z rówieśnikami, utrudnienia aktywności fizycznej poza domem. Tutaj wsparcie babci, dziadka musi być szczególnie „dojrzałe”, wyważone i dostosowane do potrzeb młodego. Dobrze jest znać zainteresowania wnuków, ich pasje, hobby i wejść w ten świat. Bycie „nowoczesną” babcią jest trudne, wymaga wysiłku i ciągłego uczenia się, aby współczesny świat nas nie zmarginalizował.

Wspierajmy innych

Choć jest trudno – trzeba walczyć o optymizm w głosie, a jeśli udostępniamy wirtualnie naszą twarz, sylwetkę – czyli angażujemy drugi ważny narząd zmysłu wzrok, dobrze ukazać rozmówcy optymistyczny wyraz twarzy (pogodny, uśmiechnięty). Będąc w miejscach publicznych (sklep, poczta), a nawet w oknie czy na balkonie, postarajmy się wysyłać pozytywną energię, wspierać na duchu sąsiadkę, sąsiada – być może im jest jeszcze trudniej.

Walka o dobry nastrój, humor wpływa na funkcjonowanie mózgu, na produkcję pożądanych neuroprzekaźników, co poprawia stan układu odpornościowego naszego organizmu. Wzrasta nieswoista odporność na infekcje, także wirusowe. Nikt nam nie zabroni zrobić pierogów czy upiec ciasta i przekazać je w bezpieczny sposób (w progu mieszkania czy przez pośrednika) naszym bliskim. Trzeba zawalczyć o to, aby seniorzy w czasie pandemii wspierali także tych młodszych pogodą ducha, siłą, nadzieją, spokojem, byli oparciem, swoistym autorytetem i mędrcami życiowymi.
Próbujmy, powodzenia!

Dr n. med. J. Twardowska-Rajewska – geriatra, gerontolog
Ogólna ocena:
0
ilość ocen: 0

Komentarze

0

Podobne artykuły

Pobierz bezpłatny Poradnik dla Rodzin i Opiekunów Seniorów

Książka dedykowana jest wszystkim tym, którzy chcą zgłębić swoją wiedzę na temat opieki i wsparcia seniorów w codziennym życiu. Publikacja jest bezpłatna i zawiera praktyczne informacje dotyczące procesów starzenia, chorób związanych z wiekiem, opieki, rehabilitacji i pomocy socjalnej.